⛈️ Domowe Jedzenie Dla Kota Forum
Posted August 28, 2006. Umówmy się jeszcze, że ciepły posiłek dla psa to nie buchająca parą, wrząca strawa - tylko pokarm, który pies może zjeść od razu, bez ryzyka poparzenia. O tym, że podgrzewanie psu posiłku może zaostrzyć apetyt w przypadku niejadków, czy też psów starszych można przeczytać w niejednej publikacji
Dieta dla psa z alergią pokarmową. Zarówno domowe jedzenie, jak i gotowe karmy mogą wywoływać alergie pokarmowe. Najczęstsze objawy to problemy skórne, biegunka, wymioty oraz wzdęcia. Zawsze trzeba udać się do weterynarza, by potwierdzić problem, być może zaleci też psu dietę eliminacyjną.
zooplus - Twój zoologiczny sklep internetowy: karma i akcesoria dla zwierząt. Ponad 13 000 renomowanych produktów dla zwierząt. Karma i akcesoria dla zwierząt, jak np. karma dla psów, karma dla kotów, drapaki, obroże, akcesoria dla psów, akcesoria dla kotów.
Pierwsze jedzenie szczeniaka. Pierwszy pokarm dla szczeniaka to oczywiście mleko matki. Jest ono jedynym jedzeniem szczeniaka do około 3 – 4 tygodni życia; zależy to od liczebności miotu oraz mleczności suki. Mleko suki zawiera około 8 proc. białka i 9 proc. tłuszczu, co jest wartością dwukrotnie wyższą niż zawartość tych
BARF - to model żywienia, w którym za pomocą dostępnych na co dzień mięs i suplementów naturalnego pochodzenia tworzymy w naszej kuchni karmę, która składem
10% mieszanki stanowią dodatki, czyli warzywa, owoce, algi, jaja, olej rybny (z tego warzywa i owoce łącznie nie powinny stanowić więcej niż 5% całości). Dobowa porcja mieszanki BARF dla kota powinna stanowić od 3 do 5% jego masy ciała. Podobnie jak u psów, dokładna ilość zależy od wieku, trybu życia i masy ciała zwierzęcia.
Zdrowe jedzenie dla kota to przede wszystkim mięso. Domowym jedzeniem dla kota, które jest wartościowe, będą wszystkie rodzaje mięsa, czyli wołowina, wieprzowina, drób, także ryby (ale raczej filety bez ości lub konserwy). Najlepsze będą żylaste, poprzerastane i twarde kawałki, bo takie posiłki sprzyjają utrzymaniu zdrowego
Mięso (kurczak, czasem wołowina) kroję w kosteczkę, gotuje w wodzie z marchewką lub na parze. W drugim garnku gotuję kasze.ryż, gdy składniki się ugotują odstawiam do przestygnięcia, mieszam, dodaje odrobine zielonego groszku. Gdy przestygnie do letniej temperatury daje psinie, a resztę wrzucam do lodówki albo mroże.
1. Zdrowe pożywienie dla kota to przede wszystkim mięsna dieta. Mięso jest podstawą karmienia każdego kota. Dorosły kot potrzebuje co najmniej 25% białka w codziennej diecie i odsetek ten wzrasta do 30% u ciężarnych kotów i u kociąt. Jego naturalna dieta opiera się również na dużym spożyciu tłuszczu zwierzęcego, będącego
RcB3. 60 Odpowiedzi 25344 Odsłony Ostatni post autor: Kasia_eM 5 paź 2021, o 11:27 78 Odpowiedzi 25232 Odsłony Ostatni post autor: linaweimann 18 maja 2020, o 13:43 58 Odpowiedzi 31095 Odsłony Ostatni post autor: alabastia 30 sie 2019, o 15:51 0 Odpowiedzi 464 Odsłony Ostatni post autor: VailetValeksa 22 mar 2022, o 07:18 2 Odpowiedzi 3856 Odsłony Ostatni post autor: Antek333 16 mar 2022, o 10:46 3 Odpowiedzi 351 Odsłony Ostatni post autor: wroclawskikrasnal 22 lut 2022, o 09:38 0 Odpowiedzi 176 Odsłony Ostatni post autor: marwan 14 lis 2021, o 17:58 3 Odpowiedzi 755 Odsłony Ostatni post autor: MaryBradway 9 paź 2021, o 15:55 14 Odpowiedzi 9920 Odsłony Ostatni post autor: marcin602 18 gru 2020, o 08:42 0 Odpowiedzi 397 Odsłony Ostatni post autor: Jola61 26 maja 2020, o 21:04 1 Odpowiedzi 519 Odsłony Ostatni post autor: linaweimann 18 maja 2020, o 13:45 8 Odpowiedzi 22638 Odsłony Ostatni post autor: linaweimann 18 maja 2020, o 13:45 1 Odpowiedzi 361 Odsłony Ostatni post autor: linaweimann 18 maja 2020, o 13:43 0 Odpowiedzi 303 Odsłony Ostatni post autor: Marta92 24 lut 2020, o 03:44 0 Odpowiedzi 503 Odsłony Ostatni post autor: Xztka 13 lis 2019, o 18:40 0 Odpowiedzi 2365 Odsłony Ostatni post autor: Becia21 21 paź 2019, o 16:42 0 Odpowiedzi 544 Odsłony Ostatni post autor: karoxyy 7 sie 2019, o 18:09 2 Odpowiedzi 520 Odsłony Ostatni post autor: Iskierek 29 kwie 2019, o 11:39 0 Odpowiedzi 836 Odsłony Ostatni post autor: kaszmir 2 11 mar 2019, o 08:05 0 Odpowiedzi 1493 Odsłony Ostatni post autor: nowa-annanowak 27 wrz 2018, o 12:57 12 Odpowiedzi 13937 Odsłony Ostatni post autor: маlwinkа 12 sty 2018, o 14:08 31 Odpowiedzi 24552 Odsłony Ostatni post autor: miki789 12 sty 2018, o 11:24 3 Odpowiedzi 7911 Odsłony Ostatni post autor: rolex 1 cze 2017, o 08:01 7 Odpowiedzi 16742 Odsłony Ostatni post autor: monikacicha90 27 lut 2017, o 12:40 6 Odpowiedzi 13078 Odsłony Ostatni post autor: monikacicha90 5 sty 2017, o 16:00 Kto jest online Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość Twoje uprawnienia na tym forum Nie możesz tworzyć nowych tematówNie możesz odpowiadać w tematachNie możesz zmieniać swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników
Powodem dla którego właściciele zwierząt domowych wybierają gotowe posiłki dla swoich pupili jest praktyczność. Nawet najbardziej oddani właściciele wybierają czasem gotowe potrawy z obawy, że bez nich nie zaspokoją wszystkich potrzeb żywieniowych by zapewnić mu wszystkie niezbędne składniki odżywcze możesz wybrać najlepszą z możliwych opcji: domowe posiłki. Tak naprawdę pakowana żywność nie zawsze jest produkowana przy użyciu najzdrowszych nie jedzą tego samego co ludzieNa przykład czekolada jest dla kotów szkodliwa. To samo dotyczy cebuli i czosnku, gdyż nadają smak naszym potrawom. Koty nie powinny jeść również pomidorów i w żadnym wypadku nie mogą być sposobem, by utrzymać prawidłową dietę Twojego pupila, jest stać się ekspertem od przepisów na domowe posiłki dla mają wiele właściwości odżywczych, bardzo korzystnych dla kotów. A oto prosty przepis na bardzo apetyczne i wilgotne jedzenie, które koty Puszka sardynek 1/2 dyni lub 1/4 jeśli jest duża Filiżanka płatków owsianych Instrukcje Zalej płatki owsiane wrzącą wodą Zagotuj obrane kawałki dyni Zmiażdż ugotowaną dynię na papkę Wymieszaj razem wszystkie składniki. Można użyć miksera, chociaż nie jest to konieczne. Przechowuj w i szpinakZe względu na składniki odżywcze w tym przepisie jest to doskonałe i bardzo pożywne danie dla kotów. Jego przygotowanie jest proste, a koty zwykle lubią jego smak. To jeden z najłatwiejszych przepisów na posiłek dla 1 szklanka mielonej wołowiny 1 szklanka ryżu 1/2 szklanki szpinaku Instrukcje Według uznania, wołowina może być surowa lub krótko podgrzana na patelni. Jeżeli wolisz ją ugotować, pozostaw ją na gazie nie dłużej niż kilka minut. Szpinak gotuj krótko, aby nie stracił swoich cennych właściwości odżywczych. Ugotuj ryż bez żadnych dodatków. Wymieszaj wszystkie składniki i zmiksuj. Przechowuj w lodówce. Kurczak z marchewkąKoty uwielbiają kurczaka, zawiera on także wiele cennych protein. Marchewka jest bardzo cennym warzywem i świetnym dodatkiem urozmaicającym zdrową dietę Twojego Kurczak Marchew Drożdże piwne Instrukcje Kurczaka ugotuj do miękkości (niedogotowany kurczak może wywołać choroby.) Marchewkę można ugotuj lub upiecz dla lepszego smaku, a następnie zgnieć na miazgę. Wymieszaj wszystkie składniki z drożdżami piwnymi. Mieszankę przechowuj w lodówce. Danie z tuńczykiem Koty przepadają za tuńczykiem a sam jego zapach bardzo je ekscytuje, dlatego wiele gotowych kocich dań ma właśnie ten smak, jednak wiele z tych produktów w rzeczywistości nie zawiera tuńczyka. Koty uwielbiają domowe posiłki zrobione według poniższego przepisu! Składniki Tuńczyk z puszki 400 g 1/4 szklanki wątróbki 1/2 szklanki (gotowanego) ryżu 2 łyżki stołowe. danie rybne Instrukcje Zagotuj wątróbkę. Z ugotowanej wątróbki zrób pastę. Ugotuj ryż bez żadnych dodatków. Tuńczyka z puszki odsącz. Składniki zgnieć razem na papkę lub zmiksuj mikserem. Zrób z papki małe kulki i przechowuj w lodówce. Domowe posiłki to superżywność dla kotaA oto kolejny przepis na bardzo pożywne danie mięsne. Jest to jedna z najbardziej kompletnych domowych receptur dla kotów. Danie zrobione według tego przepisu zawiera wszystkie składniki odżywcze, których potrzebuje kot, a ponadto jest bardzo odpowiednie zarówno dla małych kociąt jak i dla dorosłych 1/2 kg wołowiny lub kurczaka Tuńczyk (dwie puszki po 80 gramów) Wątróbka drobiowa 200 g 2 jajka Gotowane warzywa 200 g (mieszanka ziemniaków, marchwi i grochu) Instrukcje Ugotuj ziemniaki. Ugotuj jajka (możesz użyć wody z ziemniaków). Szybko usmaż wątróbkę drobiową. Smażona zbyt długo może stracić wiele składników odżywczych. Pokrój wątrobę i ziemniaki w małe kostki. Dobrze wymieszaj wszystkie składniki. Przechowuj porcje mieszanki w szklanych słoikach lub zwiń w kulki i przykryj folią. Wariacje:Gotowanie mięsa jest opcjonalne. Nie jest to konieczne, więc zależy to od preferencji kota. Gotowanie jaj również nie jest konieczne, ale jeżeli chcesz użyć surowych, usuń białka i użyj samych żółtek. Jeśli kot nie jest zbyt aktywny lub ma niewielką nadwagę, możesz nie dodawać do dania ziemniaków.
72 odp. Strona 2 z 4 Odsłon wątku: 20350 23 września 2010 19:21 | ID: 296493 Odkąd zaczęłam sama gotować Adamowi, przestał lubić jedzonko ze słoiczków. Zdaję sobie sprawę, że dobrze gotuję, ale myślę, że to raczej chodzi o konsystencje. Mały nie lubi aż takich mocno zmiksowanych papek. U Waszych Dzieci też tak jest, lub było? 21 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 24 września 2010 10:50 | ID: 296781 madalenadelamur napisał 2010-09-24 10:45:16sysia12 napisał 2010-09-24 10:26:18moja niuńka nie jadła nic ze słoiczkow wolała jak sama zrobiłam,rozgniatałam widelcem i było okI właśnie z Ciebie powinna brać przykład nie jedna Mamusia ;0)Przecież nasze dzieci... oj przepraszam moje nigdy nie poznały smak tego jedzonka ze słoiczków. Kto w tamtych czasach o nich słyszał... robiło się samemu i soczki, kaszki, kleiki, zupki itp. 24 września 2010 10:51 | ID: 296782 AlusiaSz napisał 2010-09-24 09:49:52Ja doprawiam tylko oliwą z oliwek, a smak nadają warzywa i owoce. Mały nie dostaje cukru i soli, a mimo to się zajada. Póki nie pozna smaku przyprawianego jedzenia, to będzie Mu odpowiadać. Tak jest zawsze i u wszystkich. Jak czegoś nie znamy, nie tęsknimy za Patrykowi też nie soliłam bardzo długo a obiadki zajadał do tej pory nie zna smaku słodkiej herbaty :)) 23 madalenadelamur Poziom: Starszak Zarejestrowany: 22-02-2010 11:02. Posty: 3921 24 września 2010 10:55 | ID: 296788 oliwka napisał 2010-09-24 10:50:45madalenadelamur napisał 2010-09-24 10:45:16sysia12 napisał 2010-09-24 10:26:18moja niuńka nie jadła nic ze słoiczkow wolała jak sama zrobiłam,rozgniatałam widelcem i było okI właśnie z Ciebie powinna brać przykład nie jedna Mamusia ;0)Przecież nasze dzieci... oj przepraszam moje nigdy nie poznały smak tego jedzonka ze słoiczków. Kto w tamtych czasach o nich słyszał... robiło się samemu i soczki, kaszki, kleiki, zupki KIEDYŚ nie było jedzenia ze słoiczków i mamy zdrowych rodziców,Babcie,Dziadków itd...Kiedys wszystko opierało się na zdrowej sami uprawiali role,warzywa,owoce do dzisiaj trzymają się tej reguły i jest te słoiczki to po prostu pójście na skąd mam wiedzieć co w nich kupuję parówkę czy konserwę nie wiem co w niej jest!!!A może byc o wiele więcej niż może nam się zdawać ;(((((( 24 Isabelle Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 03-07-2009 19:42. Posty: 21159 24 września 2010 10:59 | ID: 296793 Magdaleno! madalenadelamur napisał 2010-09-24 08:51: dla rodziców,którzy "nie mają czasu" ugotować domowego owoc czy warzywko zakupione czy te ogrodowe można zetrzeć i zrobić coś lepszego niż zawartość tych słoiczków. Magaleno! Nie osądzaj zanim sama nie podejmiesz trudu karmienia dziecka i chodzenia do pracy. A i wtedy spróbuj zrozumieć inne mamy. Różnie w życiu bywa. Nie zawsze karmienie słoiczkiem to "łatwizna" a czasem konieczność. W przypadku zawodowej pracy mamy, odprowadzania dziecka do niani gdzie trzeba dać jedzenie nie zawsze mama ma 5 dni w tygodniu gotowac zdrowe i pożywne jedzenie. Czasem musi wystarczyc słoiczek. Mamy nie są robotami. To ludzie, którzy usiłuja pogodzić wiele spraw. 25 madalenadelamur Poziom: Starszak Zarejestrowany: 22-02-2010 11:02. Posty: 3921 24 września 2010 11:07 | ID: 296806 Isabelle napisał 2010-09-24 10:59:51Magdaleno! madalenadelamur napisał 2010-09-24 08:51: dla rodziców,którzy "nie mają czasu" ugotować domowego owoc czy warzywko zakupione czy te ogrodowe można zetrzeć i zrobić coś lepszego niż zawartość tych słoiczków. Magaleno! Nie osądzaj zanim sama nie podejmiesz trudu karmienia dziecka i chodzenia do pracy. A i wtedy spróbuj zrozumieć inne mamy. Różnie w życiu bywa. Nie zawsze karmienie słoiczkiem to "łatwizna" a czasem konieczność. W przypadku zawodowej pracy mamy, odprowadzania dziecka do niani gdzie trzeba dać jedzenie nie zawsze mama ma 5 dni w tygodniu gotowac zdrowe i pożywne jedzenie. Czasem musi wystarczyc słoiczek. Mamy nie są robotami. To ludzie, którzy usiłuja pogodzić wiele spraw. A kiedy robisz obiadek sobie możesz odłozyć w mniejszy garnuszek jeszcze nie przyprawione danie,zupke póżniej ewentualnie zrobić z tego papke i obiadek gotowy!Nikt nikogo nie osądza ;) 24 września 2010 15:14 | ID: 296940 Magdaleno to nie wygląda tak prosto i pięknie jak Ci się wydaje. Powiem nawet, że jestem zaskoczona Twoja postawą. Kierujesz się teraz jakimiś ideałami, które nie istnieją. Zwłaszcza, że nie masz doświadczenia. Ja mam 7 miesięczne dziecko, byłam opiekunką 4 dzieci, a mimo to ciągle próbuję zebrać więcej informacji na temat jadłospisu. kiedyś również miałam dużo do powiedzenia. Jak zostałam matką i zaczęłam sobie przypominać moje porady, to jest mi wstyd. A nawet przeprosiłam koleżankę za to co Jej kiedyś radziłam. W moim mniemaniu myślałam, że dobrze robię, teraz mam te same problemy i nie wiem co robić. 24 września 2010 15:30 | ID: 296964 Zgadzam sie, nie zawsze podawnaie sloiczkow maluchom to lenistwo matki - nieraz koniecznosc. Ja malej serwowalam sloiczki do 5 m-ca, ale nie zawsze bo jadla to, co jej ugotowalam. Pozniej sama juz nie chciala jesc tego jedzonka... A Ty Magdaleno zauwazylam odkad zaszlas w ciaze stale sie madrzysz jakbys gro maluchow wychowala, wiele z nas -matek przekonalo sie, ze sucha teoria z ksiazek czy czasopism dla mam to bzdury. Trzeba samej 24na dobe byc z dzieckiem, aby je poznac itd. Tez bedac w ciazy czytalam wiele ksiazek i uwazalam, ze zjadlam wszystkie rozumy, ale wiesz mi ze te madrosci nieraz poszly w odstawke a robilam tak, aby maluchowi dogodzic nawet je rozpieszczajac! Takze pogadamy za rok przynajmniej i zobaczymy jak Ty ksiazkowo wychowujesz swojego malucha... 28 Sonia Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 06-01-2010 16:15. Posty: 112846 24 września 2010 19:06 | ID: 297052 U mnie było tak samo:) Mały nie chciał wziąc do buzi nic razy próbowałam i na końcu sama gotowałam mu obiadki:) Wtedy zajadał ze znowu starszy syn za nic nie chciał gotowanych tylko właśnie ze dziecko,to inaczej:) sysia12 napisał 2010-09-24 10:26:18moja niuńka nie jadła nic ze słoiczkow wolała jak sama zrobiłam,rozgniatałam widelcem i było ok 29 alanml Poziom: Starszak Zarejestrowany: 27-10-2009 17:11. Posty: 30511 24 września 2010 20:44 | ID: 297121 Oj Magdaleno przypominasz mi mnie samą przed 3 laty. Też dla mnie teoria wychowywania dzieci była tak cudowna jak Twoja. Też wyobrażałam sobie nie wiadomo co, ba! nawet radziłam doświadczonym mamom bo przecież naczytałam się gazet, miałam czas na siedzenie i czytanie w necie. Ale Moja Droga teoria (czyli to co nam tu klarujesz) to jedno a życie to całkiem co innego. Więc Kochana życzę Ci dużo ekologicznych warzyw i owoców - szczególnie zimą, dużo cierpliwości, zdrówka i dzidziusia co będzie miało zawsze apetyt, będzie przesypiało całe noce a w dzień grzecznie sie bawiło na kocyku. Aha i skoro uważasz, że słoiczkowe obiadki są niedobre, bez smaku i co nie tylko to doczytaj sobie w tych mądrych książkach dlaczego takie są. Przepraszam wszystkich za mój sarkastyczny ton wypowiedzi ale szlag mnie trafia jak czytam takie mądrale. 30 pinquin Poziom: Maluch Zarejestrowany: 11-12-2009 21:25. Posty: 896 24 września 2010 21:02 | ID: 297151 Hehehe, teoria jest piękna. Przed urodzeniem Majki, wiedziałam że mała nie będzie ssać smoka, będzie ssała do 6 m-ca tylko pierś, będzie sama zasypiac w łóżeczku itp :) A potem się urodziła ;) Darła się i chciała ssać pierś non stop, bo miała taki instynk ssania, że poraniła mi brodawki do krwi. Dałam smoczek. W wieku 4 m-cy była głodna jak wil i wyrywała nam jedzenie - dałam marchewkę (o zgrozo! ze słoiczka, bo tylko od takiej nie miała alergicznych ran na twarzy). Od alergii, bolącego brzuszka i ran na ciele przepłakała wieeele nocy, a my ją głaskaliśmy, tuliliśmy, nosiliśmy, śpiewalismy i szeptaliśmy. Więc chyba jesteśmy niedobrymi rodzicami... 26 września 2010 14:39 | ID: 298036 Ja również podawałam zupki i obiadki ze słoiczka. Nie czuję się przez to zła mamą. Wprost przeciwnie. Takie gotowe dania maja jeszcze jeden plus oprócz tego, ze mają stały i sprawdzony skład, a mianowicie - wystarczy je tylko podgrzać i podać, przez co oszczedza się czas za zabawę z dzieckiem. Magdaleno, sama sprawdzisz niedługo jak to jest z tym macierzyństwem. A jeśli będziesz miała jakiekolwiek wątpliwości, co do słoiczków, to zapytasz pediatry. Moja pani doktor doradzała taką postać jedzonka. 32 anusia Zarejestrowany: 10-07-2009 16:27. Posty: 1629 26 września 2010 18:54 | ID: 298096 ja gotuję Szymkowi sama, ale jestem na wychowawczym,fakt,ze nigdy nie wychodzi mi jedna porcja! za to kupilam sporo malutkich pojemniczków i zamrażam to co zostaje, opisuję i w rezultacie gotuję co 3 -4 dni. Mały je wszystkie warzywa i owoce bez grymaszenia, doprawiam ziołami, oliwą lub masłem 100%, nie używam soli ani cukru. to naprawde proste, a na awaryjne sytuacje mam zamrożone woreczki z pokrojonymi warzywami akurat do wrzucenia do jeśli podczas obiadu mamy być poza domem albo jedziemy gdzieś to biorę słoiczki mały też je zjada. no i jak wprowadzam cos nowego to zaczynam od miałam swoje teorie przed urodzeniem życie je zweryfikowało. jak pójdę do pracy to pewnie róznie będzie- chociaż raczej będę zamrażać.(taki sposób podpowiedziala mi moja pediatra) 33 madalenadelamur Poziom: Starszak Zarejestrowany: 22-02-2010 11:02. Posty: 3921 26 września 2010 19:23 | ID: 298120 Nie czytam żadnych książek ani gazet po prostu z dziećmi mam wiele wspólnego. Ale dziekuję za wasze złośliwe komentarze ;)))) Babki po prostu takie są złosliwe aż do bólu mnie to śmieszy bardzo ;) 34 madalenadelamur Poziom: Starszak Zarejestrowany: 22-02-2010 11:02. Posty: 3921 26 września 2010 19:35 | ID: 298131 kasianml napisał 2010-09-24 15:30:28Zgadzam sie, nie zawsze podawnaie sloiczkow maluchom to lenistwo matki - nieraz koniecznosc. Ja malej serwowalam sloiczki do 5 m-ca, ale nie zawsze bo jadla to, co jej ugotowalam. Pozniej sama juz nie chciala jesc tego jedzonka... A Ty Magdaleno zauwazylam odkad zaszlas w ciaze stale sie madrzysz jakbys gro maluchow wychowala, wiele z nas -matek przekonalo sie, ze sucha teoria z ksiazek czy czasopism dla mam to bzdury. Trzeba samej 24na dobe byc z dzieckiem, aby je poznac itd. Tez bedac w ciazy czytalam wiele ksiazek i uwazalam, ze zjadlam wszystkie rozumy, ale wiesz mi ze te madrosci nieraz poszly w odstawke a robilam tak, aby maluchowi dogodzic nawet je rozpieszczajac! Takze pogadamy za rok przynajmniej i zobaczymy jak Ty ksiazkowo wychowujesz swojego malucha...A ty kobietko proszę zacytuj mi posty,w których tak strasznie się mądrzyłam...Nic z tego co opisałaś na mój temat powyżej prawdą nie trzeba być mądrą Mamą poprzez czytanie wszystkiego co w rękę słucham niż to tak jakby moja ciąża bardzo mi rozpieszczasz malucha nie znaczy,że robisz dobrze...Pozdrawiam cieplutko!!! 35 alanml Poziom: Starszak Zarejestrowany: 27-10-2009 17:11. Posty: 30511 26 września 2010 20:06 | ID: 298178 madalenadelamur napisał 2010-09-26 19:23:07Nie czytam żadnych książek ani gazet po prostu z dziećmi mam wiele wspólnego. Ale dziekuję za wasze złośliwe komentarze ;)))) Babki po prostu takie są złosliwe aż do bólu mnie to śmieszy bardzo ;)24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu tak? Magdaleno ....daj znać za rok jak Ci idzie. Powodzenia! 36 pinquin Poziom: Maluch Zarejestrowany: 11-12-2009 21:25. Posty: 896 26 września 2010 20:32 | ID: 298214 anusia napisał 2010-09-26 18:54:16ja gotuję Szymkowi sama, ale jestem na wychowawczym,fakt,ze nigdy nie wychodzi mi jedna porcja! za to kupilam sporo malutkich pojemniczków i zamrażam to co zostaje, opisuję i w rezultacie gotuję co 3 -4 dni. Mały je wszystkie warzywa i owoce bez grymaszenia, doprawiam ziołami, oliwą lub masłem 100%, nie używam soli ani cukru. to naprawde proste, a na awaryjne sytuacje mam zamrożone woreczki z pokrojonymi warzywami akurat do wrzucenia do jeśli podczas obiadu mamy być poza domem albo jedziemy gdzieś to biorę słoiczki mały też je zjada. no i jak wprowadzam cos nowego to zaczynam od miałam swoje teorie przed urodzeniem życie je zweryfikowało. jak pójdę do pracy to pewnie róznie będzie- chociaż raczej będę zamrażać.(taki sposób podpowiedziala mi moja pediatra) Robię tak samo. Tzn, młody dostaje również słoiczki, ale przynajmniej raz w tygodniu gotuje gar zupy, który potem w pojemniczkach zamrażam. Jednak jesli musze gdzies wyjsć, biore gotowy słoiczek, młody zjada nawet zimne obiadki ;) Wiem, wiem, nie powinnam się chwalić, i lepiej odgrzewać. Ale naprawde nie zawsze jest jak... A jak dzieciaczki były malutkie, to gotowałam papki jednoskładnikowe (sama marchewka, albo ziemniaczek itp) i zamrażałam na tackach do lodu. Kiedy już nabrały formy, przesypywałam takie kostki warzywne do woreczków (zajmuje mniej miejsca). A potem miałam gotową bazę do mieszania - np. jedną kostę ziemniaczkową i dwie marchewkowe. 37 cocilla Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 19-02-2010 08:09. Posty: 106 26 września 2010 20:35 | ID: 298217 madalenadelamur napisał 2010-09-24 08:51:11Moja Mama była Nianią dla 2 letniego rodzice dawali mu na obiadki jedzenie ze raz masakra...Od tamtej pory Mama sama postanowiła mu gotować obiadki jadł je z wielkim smakiem,aż miło było osobiście nie mam przekonania co do tych paskudnych dla rodziców,którzy "nie mają czasu" ugotować domowego owoc czy warzywko zakupione czy te ogrodowe można zetrzeć i zrobić coś lepszego niż zawartość tych słoiczków. Po pierwsze karmienie 2latka, ktorego jest sie opiekunka przez pare godzin dziennie to zupelnie cos innego niz karmienie niemowlecia, z ktorym przebywa sie cala dobe i ktore rzadko kiedy potrafi sie soba zajac dluzej niz pol godziny. Po drugie, to ze tobie oraz rzeczonemu 2latkowi sloiczki nie smakuja nie znaczy, ze nie smakuja innym. Moje dziecko wsuwa zarcie, ze sloiczkow az mu sie uszy trzesa. Tak, ide na latwizne, ale nie sadze, zeby to byl wiecej czas spedzic z juniorem niz przy garach, bo za chwile wracam do pracy i zostanie nam raptem kilka wspolnych godzin dziennie. A po trzecie nie kazdy ma mozliwosc uprawiania ogrodka, a co siedzi w warzywach czy owocach zakupionych na targu czy w sklepie tez nikt nie wie. 38 anusia Zarejestrowany: 10-07-2009 16:27. Posty: 1629 1 października 2010 09:12 | ID: 301145 pinquin napisał 2010-09-26 2 A jak dzieciaczki były malutkie, to gotowałam papki jednoskładnikowe (sama marchewka, albo ziemniaczek itp) i zamrażałam na tackach do lodu. Kiedy już nabrały formy, przesypywałam takie kostki warzywne do woreczków (zajmuje mniej miejsca). A potem miałam gotową bazę do mieszania - np. jedną kostę ziemniaczkową i dwie też na to nie wpadłam! genialny pomysł! szkoda że już za pozno bo mały uwielbia kawałki w od początku daje jedzenie ledwo ciepłe - nawet gotowane przez siebie(też rada pediatry-miałam wątpliwości ale miała rację ). jak jedziemy w dłuższą trasę to proszę na stacji o podgrzanie ale nie zawsze chca więc też zjada czasami zimne. 1 października 2010 10:07 | ID: 301182 Po pierwsze - w przeciwieństwie do tego co sami ugotujemy jedzonko w słoiczkach jest sprawdzane i badane. Jaką ja mam pewność że marchewka którą kupię na bazarze nie rosła przy autostradzie A4? Mam ją oddać do sanepidu, żeby mi sprawdzili zawartość metali ciężkich? Nie mieszkam w Puszczy Białowieskiej i nie mam ogródka. Po drugie - od tego jest postęp by z niego korzystać. To, że w średniowieczu nie chodziło się do lekarza to nie znaczy że teraz nie trzeba. To że kilkanaście lat temu dzieci nie znały pampersów nie oznacza też że Ty po nie nie sięgniesz. To samo jest ze słoiczkami. A tak na marginesie - 30 lat temu jak ja byłam mała to słoiczku już były. Może nie tak rozpowszechnione ale były. Po trzecie - dziecko powinno jeść codziennie coś innego, by nie przyzwyczaiło się do jednego typu pokarmu oraz po to by dostarczono mu wszystkiego co jest potrzebne. Nie każdy pracujący rodzic codziennie gotuje obiadki by móc urozmaicić dietę swojego dziecka. Ja tam wolę ugotować dla siebie i męża garnek zupy na cały tydzień a w resztę dni pobawić się z Młodym zamiast stać przy kuchence. Po czwarte - słoiczki wychodzą dużo taniej jak uwzględni się i energię, i gaz, i wodę i czas który trzeba poświęcić na ugotowanie posiłku dla dziecka. Po piąte - przyszłe mamuśki niech się wypowiadają jak zostaną mamuśkami. Takie gdybanie. Zobaczymy jak to będzie w przyszłości. 1 października 2010 10:08 | ID: 301183 I jeszcze jedno - nie każdy chce wykorzystywać opiekunkę czy babcię by oprócz tego, że zajmuje się dzieckiem poświęcała czas na gotowanie.
domowe jedzenie dla kota forum